KOMUNIKATY DOTYCZĄCE AKTUALIZACJI


2014-01-10
Najnowsza aktualizacja programu Rzeczoznawca - zadania wer. 1.0 jest gotowa do pobrania. Zawiera 70 zadań.

2013-12-08
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3950 pytań. Wszystkim uczestnikom opracowującym pytania i zgłaszającym błędy dziękujemy za ich wkład w rozwój bazy wiedzy programu.

2013-04-15
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3900 pytań.

2013-03-01
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3850 pytań.

2013-01-20
Wydana została nowa wersja programu Rzeczoznawca - zadanie wer. 1.0 zawierająca słownik i wyszukiwarkę oraz nowe mechanizmy instalacji. Dotychczasowi użytkownicy zachowują prawo do ostatniej aktualizacji, potem obowiązują zapisy cennika.

2012-10-30
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3800 pytań. Prosimy przed egzaminem uważnie przestudiować suplement, w którym podamy kolejne zmiany w zawartości bazy wiedzy.

2012-08-21
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3750 pytań.

2012-08-21
Najnowsza aktualizacja programu "Rzeczoznawca - Zadania" wer. Beta jest gotowa do pobrania. Zawiera 61 zadań. Wszystkim uczestnikom zgłaszającym uwagi dziękujemy za ich wkład w rozwój programu.

2012-05-21
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3730 pytań.

2012-03-17
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3710 pytań w tym wszystkie odpowiedzi do pytań z najnowszej listy 300-stu pytań ministerialnych. Osoby uprawnione są proszone o przesłanie maila z prośbą o wydanie kodów. Wszystkim uczestnikom opracowującym pytania i zgłaszającym błędy dziękujemy za ich wkład w rozwój bazy wiedzy programu.

2012-02-25
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3710 pytań w tym odpowiedzi do większości pytań z listy 300-stu. Kolejna aktualizacja będą zawierać wszystkie odpowiedzi do 300-stu nowych pytań opublikowanych przez MI w listopadzie 2011 roku.

2012-01-30
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3710 pytań.

2011-11-16
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3400 pytań i nowe zmiany zawartości bazy wiedzy (patrz suplement).

2011-10-20
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.1 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3380 pytań i nowe wyjątkowo liczne zmiany zawartości bazy wiedzy (patrz suplement).

2011-09-20
Aktualizacja programu rzeczoznawca jest gotowa do pobrania od 20 września 2011r. Zawiera 3350 pytań i nowe korekty typowań pytań w bazie.

2011-05-21.
Aktualizacja programu rzeczoznawca jest gotowa do pobrania. Zawiera 3330 pytań i nowe korekty typowań pytań w bazie.

2011-03-17
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3330 pytań i nowe korekty typowań pytań w bazie.

2010-12-03
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3330 pytań i nowe korekty typowań pytań w bazie.

2010-09-01
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania.

2010-06-09
Aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3330 pytań i nowe korekty typowań pytań w bazie.

2010-03-20
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3330 pytań i nowe korekty typowań pytań w bazie.

2009-12-12
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania. Osoby uprawnione są proszone o przesłanie maila z prośbą o wydanie kodów.

2009-11-14
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania. Zawiera 3330 pytań i nowe korekty typowań pytań w bazie, w zakresie nowych pytań Ministerialnych na rok 2009 zawiera wszystkie 957 opracowane pytania.

2009-10-12
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 zawiera 3300 pytań, w tym zawiera wszystkie 957 opracowane nowe pytania.

2009-09-07
Najnowsza aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 zawiera 3300 pytań, w tym ok. 900 w pełni opracowanych pytań z puli pytań na rok 2009.

2009-08-04
Aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 zawiera 2370 pytań w tym ok. 500 w pełni opracowanych pytań z puli pytań na rok 2009.

2010-03-21
Aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 jest gotowa do pobrania od 21.03.2010, zawiera 3330 pytań. Uprawnionych użytkowników prosimy o maila z wnioskiem o wydanie indywidualnych kodów. Zapraszamy do współpracy w zakresie opracowywania odpowiedzi do nowych pytań. Dziękujemy za Wasz dotychczasowy wkład w doskonalenie bazy wiedzy.

2009-04-18
Aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 zawiera 2300 pytań.

2009-03-06
Aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 zawiera 2250 pytań.

2008-12-14
Aktualizacja programu testowego "Rzeczoznawca" wer. 1.0 zawiera 2200 pytań.

2008-12-01
Aktualizacje programów: Program testowy "Pośrednik" wer. 1.0 (2900 pytań) i Program testowy "Zarządca" wer. 1.0 (2000 pytań).

2008-11-03
Aktualizacje programów: Program testowy "Pośrednik" we. 1.0 i "Pośrednik - egzamin ustny" wer. beta

AKTUALNOŚCI EGZAMINACYJNE

jedyny w internecie serwis zawierający bieżące reportaże z ogłoszenia wyników egzaminu pisemnego dla kandydatów na rzeczoznawców majątkowych.

Egzamin 05.07.2012r. - bolesny upadek 2 ... po średnich wynikach na poprzednich egzaminach, podobny do egzaminu we wrześniu 2011 roku.

Na prawie 56 zdających osób, część pisemną egzaminu przeszło zaledwie 11, stąd zawiedzenie tym faktem było dość spore - tym bardziej, że tuż po egzaminie uważano zarówno test jak i zadania za zwyczajne i możliwe do przejścia. Czekanie niestety przedłużało się w nieskończoność co zwykle żle wróży wynikom. Decyzję ogłoszono z godzinnym opóźnieniem. Nikt się nie spodziewał się jednak najgorszego wyniku w 2012 roku. Z opinii wygłaszanych pod ścianą płaczu wynikało, że wszyscy chcą odpocząć od katorżniczej nauki i zrobić sobie przerwę wakacyjną.

Można liczyć tylko na to, że komisja okaże sie bardziej łaskawa dla zdających egzamin ustny i nie będzie takiego pogromu jak na pisemnym.

Egzamin 22.09.2011r. - bolesny upadek ... po dobrych wynikach na poprzednich egzaminach. Dość duża liczba chętnych do zmierzenia się z trudniejszą w tym roku formułą egzaminów nie wpłynęła niestety na większy dopływ świeżej krwi do zawodu rzeczoznawcy majątkowego.

Na prawie 72 zdające osoby, część pisemną egzaminu przeszło zaledwie 10 osób, stąd zawiedzenie tym, faktem było dość spore. Jednak już przed ogłoszeniem wyników było jasne, że zadanie z kosztówki było wyjątkowo trudne, choć nie brakło głosów, uznających również test za wyjątkowo skomplikowany. Taka opinia nie moze dziwić skoro faktycznie od maja br. dodawane są do testów zupełnie nowe pytania i to do tego takie, że strzela się do nich jak z karabinu maszynowego, bo kto z uczących się analizuje zagadnienia z rachunkowości międzynarodowej przed egzaminem?

Przyjmując, że 5 osób zda egzamin ustny - środowisko kandydatów to podejście może uznać za stracone. Kolejny punkt dla Komisji :-)

Egzamin 26.01.2011r. - ... nareszcie. Ten rok, do szczególnie przyjaznych dla przyszłych Rzeczoznawców, należeć nie będzie. Prawie półroczna przerwa w organizacji egzaminów uzasadniana argumentami świadczącymi o prymacie przepisów nad rozsądkiem i wolą działania - z pewnością sprawi, że ilość osób, które zdobędą uprawnienia w tym roku będzie mniejsza niż w latach poprzednich - tym bardziej, że pierwszy egzamin w roku wypadł słabo.

Oczywiście plotka środowiskowa straszyła, że w końcu pojawią się nowe pytania testowe i trudno będzie testy zaliczyć. Okazało się to jednak nieuzasadnione. Podobno same testy zaliczyło ok. 50% zdających, a nowych pytań było niewiele, strach pomyśleć co by było gdyby było ich więcej. Na największą jak do tej pory liczbę zdających tj. 118 osób, egzamin pisemny zdało tylko 30. Skuteczność po egzaminie pisemnym rzędu 25% oznacza, że ustny przejdzie od 10 do 15% zdających. Ciekawostką jest też, fakt, że w momencie ogłoszenia wyników na sali było zaledwie kilkanaście osób (a z reguły jest komplet), tak jakby panowało przekonanie, że o pozytywny wynik można być spokojnym. Reszta powoli docierała do miejsca ogłoszenia wyników, nie ukrywając rozczarowania po odejściu od ściany płaczu, bo liczono, że jak na tak dużą ilość zdających listy będą dłuższe. Podsumowując - w tym półroczu rynek nie odczuł wzrostu poziomu konkurencji w branży rzeczoznawstwa majątkowego i jak tak dalej pójdzie zapewne też i nie odczuje.

Użytkownicy programu testowego "Rzeczoznawca" stanowili prawie 30% wśród osób, które zdały egzamin pisemny, wynik więc należy uznać za dobry, mając na względzie że, wśród zdających stanowili zaledwie ok. 9% reprezentację.

Egzamin 16.12.2010r. - grudniowe ostatki. Do udanych ten egzamin niestety nie należał, z jednej strony słabe wyniki egzaminu pisemnego, a z drugiej nieciekawe ułożenie terminu następnego egzaminu - co niepotrzebnie stanowi dodatkowy stres dla tych, którzy nie zdali i chcieli ponownie przystąpić do egzaminu w lutym następnego roku. Z wyjątkowo mętnych powodów (brak konta do wpłat) ministerstwo przełożyło egzaminy lutowy i marcowy na miesiąc kwiecień 2011 roku (z zastrzeżeniem, że to termin planowany). Trudno tu o pozytywny komentarz, bo decyzja ta burzy cykl przygotowań wielu zdających, zarówno egzamin pisemny jak i ustny. No cóż, w czas kryzysu konkurencja nie jest mile widziana.

Do egzaminu pisemnego przystąpiły 94 osoby, a zdały 22 osoby - wynik był więc tym razem słaby. Wśród zdających panowało przekonanie, że w nowym roku będą opracowane nowe pytania egzaminacyjne - teza ta ma oczywiście swoje uzasadnienie, jednak ciekawostką jest to że, środowisko oczekuje tych pytań, a z reguły raczej liczy się na to, że stare pytania będą obowiązywały jak najdłużej. Wielki plus dla środowiska kandydatów za ambicje i otwartość na wiedzę. My też jesteśmy przygotowani na taką ewentualność - tysiąc pytań setka uczestnków SWS Rzeczoznawca opracuje w miesiąc. Team Abacusa uzyskał świetny wynik ponad - 1/3 osób, które zdały egzamin pisemny korzystały z programu testowego Rzeczoznawca. Do nas też należały najlepsze wyniki egzaminu - 84 i 88 punktów z samego testu. Słowem po raz kolejny udowodniliśmy, że jesteśmy na bieżąco, jest nas coraz więcej i uczymy się ze 100% skutecznością przy okazji osiągając najlepsze wyniki.

Wszystkim kandydatom na rzeczoznawcę majątkowego życzymy przyjemnej nauki i sukcesów w nowym 2011 roku.

Egzamin 18.11.2010r. - fifty - fifty. Do egzaminu pisemnego przystąpiło 47 osób, a zdały 23 osoby - wynik był więc wyjątkowo dobry i wyrównany :-). Egzamin ustny przesiał standardowo ok. połowę szczęśliwców. Więc liczba nowych rzeczoznawców nie szokuje. Wynik ten potwierdza tezę o dobrym opanowaniu przez zdających testów egzaminacyjnych. Czas na nowe pytania bo zbyt łatwo być nie może.

Egzamin 28.10.2010r. - tak mało a tak dużo. Chyba ze względu na zbliżające się święto do egzaminu przystąpiła niewielka grupa zdających tj. zaledwie 36 osób. Widoczna jednak była znaczna poprawa wyników egzaminu, ponieważ zdało, aż 15 osób więc jest to jeden z najlepszych wyników w ostatnim czasie. Można założyć, że poziom opanowania przez kandydatów na rzeczoznawców bieżącego zakresu testów osiągnął wysoki poziom.

Egzamin 23.09.2010r. - i po wakacjach. Pierwszy po wakacjach egzamin pisemny dla kandydatów na rzeczonawcę majątkowego zdawała największa w tym roku liczba osób - bo aż 97. Widać było, że kandydaci nie zmarnowali wakacji i byli dobrze przygotowani do egzaminu. Świadczy o tym wynik egzaminu - aż 38 osób zdało egzamin pisemny. Niestety na ustnym zdawalność nie była większa niż 30% więc ostateczny bilans całego egzaminu nie przekroczył egzaminacyjnej normy. Zanotowaliśmy też jako grupa SWS Rzeczoznawcy ciekawy rekord, otóż koleżanka, która po raz pierwszy przystępowała do egzaminu test pisemny napisała w 18 minut, a następnie zdała resztę egzaminnu pisemnego i ustny - witamy w gronie Rzeczoznawców i czekamy na pobicie rekordu ! Dwanaście sekund na jedno pytanie to niezły wynik - na osobę która pobije ten rekord przy zachowaniu tak wysokiego wyniku czeka starter sieci PLAY ze złotym numerem podobnym do numerów znajdujących się pod adresem http://allegro.pl/sklep/8452940_zlote_numery.

Egzamin 24.06.2010r. - Powodziowe klimaty Kolejny egzamin pisemny dla kandydatów na rzeczonawcę majątkowego zdawało ok 90-ciu osób. Tak wysoka frekwencja na egzaminie rzadko się zdarza. Słychać było głosy nadziei, że z powodu ogromu koniecznych do wyszacowania strat po powodzi środowisko będzie zainteresowane dopływem nowych kadr. Wprawdzie więcej niż zwykle bo 21 osób zdało egzamin pisemny - jednak poziom zdawalności (ok. 23%) był wyjątkowo niski. Zdawalność więc znowu była dużo poniżej oczekiwań, no cóż powódź powodzią, a egzamin na rzeczoznawcę zawsze jest najtrudniejszy.

Egzamin 27.05.2010r. - Zwyczajny dzień kandydata Czwarty z rzędu w 2010r. egzamin pisemny na uprawnienia zawodowe w zakresie szacowania nieruchomości i znowu nie najlepszy wynik. Do egzaminu przystąpiło zaledwie 43 osoby, a zdało tylko 15 osób. Zdawalność więc znowu była dużo poniżej oczekiwań. Jednak można było odnieść wrażenie, że zdający tym razem wydawali się pogodzeni z ogłoszonym wynikiem i oby im to nie weszło w nawyk.

Egzamin 23.04.2010r. - Kapryśny dzień czyli o złej pogodzie dla zdających Warszawa przywitała gości huśtawką warunków atmosferycznych - grad, silny wiatr, deszcz, ciemne chmury przemieszane ze słońcem i pogodnym niebem. W taką aurę trudno się skupić, co potwierdziły wyniki egzaminu. Trzeci z rzędu egzamin w 2010 roku z trudnych do ustalenia powodów nie wypadł zbyt korzystnie. Do egzaminu przystąpiło zaledwie 44 osoby, a zdało tylko 11 osób. Zdawalność rzędu 25% była więc poniżej oczekiwań, a wynik egzaminu negatywnie zaskoczył przybyłych, którzy długo wpatrywali się w trzy krótkie listy. Zaskoczenie było o tyle większe, że nikt przed ogłoszeniem wyników nie zgłaszał szczególnych uwag zarówno do testu i zdania egzaminacyjnego. Coraz częściej powtarzana jest informacja o tym, że zostaną podane nowe pytania na rok 2011, co w świetle tym razem nie najlepszych wyników nie wydaje się korzystne dla kandydatów do zawodu rzeczoznawcy. W kwietniu z programu Rzeczoznawca z osób które zrealizowały minimum dydaktyczne przystąpiły dwie osoby, z czego jedna zdała egzamin, a druga uzyskała świetny wynik na egzaminie, ale zabrakło jej punktu z zadania. W tej sytuacji to i tak niezły wynik.

Egzamin 25.03.2010r. - Wiosna - powiało optymizmem. Drugi egzamin w 2010 roku przyniósł nadspodziewanie dobre wyniki. Do egzaminu przystąpiło ok. 65 osób z czego zdało aż 26 osób. Zdawalność więc była na wyjątkowo wysokim poziomie. Przed ogłoszeniem wyników do trudności testów i zadania nie było szczególnych uwag, panowało powszechne przekonanie, że były przystępne i możliwe do "przejścia", co zresztą znalazło odzwierciedlenie w wynikach egzaminacyjnych. Cieszymy się również, że zdali wszyscy użytkownicy programu testowego Rzeczoznawca, którzy uzyskiwali tzw. minimum dydaktyczne - łącznie było to, aż 8 osób czyli prawie 1/3 wszystkich którzy zdali, bez naszego udziału zdawalność byłby więc tradycyjnie niska. Udowodniliśmy tym samym, że nasza metoda przygotowań do egzaminu sprawdza się nie tylko w skali jednostkowej. Na taki dzień czekaliśmy prawie półtora roku. Radość to właściwe słowo na oddanie emocji po ogłoszeniu wyników. Dotychczas wprawdzie pomimo tego, że zdawalność w naszej grupie po osiągnięciu minimum dydaktycznego była 100% to nie byliśmy tak widoczni. Teraz stanowiliśmy wśród innych zdających dużą grupę szczęśliwców, a może być tylko lepiej.






Egzamin 25.02.2010r. - Z nowym rokiem starym krokiem. Pierwszy egzamin w 2010 roku już za nami, niestety wieści dla zdających są niezbyt pomyślne. Do egzaminu przystąpiło ok. 50 osób z czego zdało zaledwie 14 osób. Zawalność więc była na niskim poziomie. Jak widać strumyk dostępu do uprawnień zawodowych będzie się sączył nadal wąską strużką, i z pewnością nie poprawi tego spodziewane ogłoszenie nowych pytań. Pytania egzaminacyjne nie wykraczały poza zakres wyznaczony przez Ministerstwo Infrastruktury na rok 2009, więc nie powinno być problemów ze zdaniem części testowej. Jednak jednoznacznie panowało przekonanie, że powodem nie najlepszej tym razem zdawalności było dość trudne zadanie z wyceny lasów. Do egzaminu przystąpiło też dwóch użytkowników naszego programu Rzeczoznawca - obydwoje zdali, szczególne gratulacje dla kolegi Jerzego, bo było to jego pierwsze podejście i podziękowania dla Joasi za jej wkład w rozwój merytoryczny programu Rzeczoznawca. Trzymamy kciuki za powodzenie na ustnym.

Egzamin 17.12.2009r. - Warszawa najbardziej zakorkowane miasto w Polsce. Do egzaminu tym razem przystąpiła jak się spodziewaliśmy największa od marca br. liczba kandydatów tj. 80 osób, jednak zgodnie z listą miało przystąpić 100 zdających. Tak duża absencja związana była w znacznej mierze z korkami w Warszawie i na dojazdach do Warszawy. Z tego powodu część zdających nie dotarła, wielu spóźnialskich miało szczęście bo egzamin rozpoczął się z opóźnieniem 45 minutowym i wpuszczono ich na salę, mimo przełożenia godziny rozpoczęcia egzaminu wielu kolejnych spóźnionych nie zostało wpuszczonych na salę. Głównie dotyczyło to tych którzy próbowali dojechać na egzamin spoza Warszawy własnym samochodem - niestety w Warszawie duże opady śniegu oznaczają wielkie korki. Sam egzamin nie należał do trudnych, tym razem wskazywano bardziej na testy jako przyczynę niepowodzenia, niż na zadanie. Panowało przekonanie, że zaledwie 1/3 pytań pytań z zestawu na 2009 się powtórzyła, reszta to były pytania nowe oraz podobne, ale znacznie zmodyfikowane. Zadanie dotyczyło obliczenia wartości rynkowej nieruchomości metodą kosztów likwidacji. Zdały 34 osoby - więc wynik wprawdzie nie zachwyca - jednak można go uznać za przyzwoity. Na ustnym 17-stego grudnia dla "spadachroniarzy" do godz. 16.30 było 15 do 2-ch dla Komisji Egzaminacyjnej, zaś 18-stego na egzaminie ustnym, dla tych którzy zdawali pisemny dzień wcześniej przez sito egzaminacyjne przeszło nie więcej niż 1/3 zdających - wypada więc życzyć wszystkim by w nowym roku te proporcje zmieniły się na korzyść zdających. Wygląda na to, że Komisja pod koniec roku "przykręciła śrubę". Team Rzeczoznawcy odnotował kolejny drobny sukces - egzamin pisemny zdali wszyscy przystępujący (zgodnie z naszymi zasadami statystyki) tj. cztery użytkowniczki programu - w tym dwie podchodziły do egzaminu po raz pierwszy. Rok 2009 możemy zaliczyć do udanych. Program Rzeczoznawca majątkowy w tym czasie stał się znaną i cenioną pomocą dydaktyczną, co wykazały wyśmienite wyniki naszych użytkowników i sprzedaż ok. 100 programów - przez cały rok byliśmy razem z naszymi kandydatami na rzeczoznawców i razem stworzyliśmy stale aktualną i merytorycznie bardzo dobrą bazę wiedzy programu. Udowodniliśmy również, że do przygotowania się do części testowej egzaminu pisemnego wystarczy wyłącznie uczenie się z naszego programu, tak przeważnie uczyła się większość z tych osób, które zdały. Uczący się z Rzeczoznawcy zawsze pierwsi wychodzili z sali egzaminacyjnej i uzyskiwali najlepsze, bądź jedne z najlepszych wyników z testów. W roku 2010 chcemy by było jeszcze lepiej i zapewniamy, że tak będzie.

Egzamin 26.11.2009r. - i w miarę przyzwoicie. Do egzaminu tym razem przystąpiła najmniejsza liczba kandydatów, bo tylko 48. Z tego wynika, że wszyscy liczą na to, że egzamin grudniowy będzie ich szczęśliwym terminem. Za to wynik egzaminu testowego należy uznać za przyzwoity bo zdało dwa razy więcej osób niż ostatnio - co jest powtórzeniem dobrych wyników z czerwca i września b.r. Ciekawe jest również to, że zadanie pomimo tego, że było stosunkowo łatwe to zostało tak skonstruowane, że wymagało wielu szczegółowych obliczeń - ale jak widać przynajmniej 15-stu osobom nie sprawiło to trudności. SWS Rzeczoznawca zanotował również wyśmienity wynik - zdały trzy osoby, w tym dwie przystępowały do egzaminu po raz pierwszy, a ostatnia po raz trzeci (oczywiście w tym po raz pierwszy po nauce z programem Rzeczoznawca). Do nas należał też chyba najlepszy wynik z części piemnej egzaminu uzyskany przez Jerzego z Zabrza tj. 78 punktów z testu i 7 z zadnia czyli łącznie 85 punktów na 100 możliwych. Na ustnym też dobrze 20 punktów na 27 możliwych. Gratulacje dla Jurka i życzenia równie udanej praktyki w zawodzie rzeczoznawcy majatkowego.





Egzamin 22.10.2009r. - i ... duże zaskoczenie. Wydawało się, że będzie to kolejny egzamin zakończony dobrymi wynikami zdających - stało się jednak inaczej. Atmosfera przed ogłoszeniem wyników była pozytywna, wiele osób wyrażało jednak niezadowolenie z powodu zadania. Zadanie dotyczyło przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności na wniosek użytkownika. Nie chodziło tu o niezadowolenie z powodu skomplikowania jego treści czy tematyki, a o własne błędy popełnione w toku jego rozwiązywania. Dziwne było też to, że liczba zdających w porównaniu do standardowej "obsady" była niewielka, choć termin październikowy jest jednym z najbardziej atrakcyjnych terminów. Ale do rzeczy ... na ok 49 osób egzamin zdało tylko 7 - i jest to wynik dużo dużo poniżej najgorszych oczekiwań. Czyżby ostatnio stwierdzony powrót do normalności przewrotnie okazał się powrotem do normalnych wyników z 2008 roku, kiedy zdawało na każdym egzaminie właśnie 7,8 osób. Oby jednak nie. Wiemy już, że tak słabego wyniku należy upatrywać w kruczkach w samym zadaniu, a nie w testach, które powinny do października być wyuczone przez zdających na śpiewająco. W grupie uczestników SWS Rzeczoznawca sytuacja też nie była różowa, chociaż o wiele lepsza niż grupie ogólnej tj. 1 osoba z wynikiem 76 pkt. z samych testów zdała, a 2 nie zdały egzaminu pisemnego ze wskazaniem nie na test, a na zadanie jako przyczynę swojego niepowodzenia.











Egzamin 17.09.2009r. - zapowiedź normalności. Na ten egzamin zdający czekali od czerwca i zapewne większość z ok. 75 osób przystępujących do egzaminu, przygotowywała się do niego przez całe wakacje. Należało więc oczekiwać, że zdawalność na pisemnym będzie przyzwoita. Oczekiwania te okazały się uzasadnione, zdało, aż 28 osób i wynik ten należy uznać za powtórzenie sukcesu kandydatów do zawodu rzeczoznawcy z czerwca br, o ile ... sukcesem można określić 37% zdawalność na egzaminie pisemnym i zapewne jak zwykle ok. 15% zdawalność końcową. Jednak w przypadku tego egzaminu tak właśnie jest - niestety to jest ... wielki sukces. Potwierdzona tym samym została przyjęta od maja 2009 roku czytelna strategia egzaminacyjna ministerstwa polegająca na takim konstruowaniu pytań testowych, by nowe pytania opublikowane na rok 2009 stanowiły przytłaczającą większość w teście egzaminacyjnym. Ponadto ponownie zadanie zostało ocenione przez zdających jako przystępne i wymagające podstawowego zakresu wiedzy. Potwierdza to tylko tezę, że jest to kolejny, bez sprawiających wrażenie celowych utrudnień (uczciwie) przygotowany przez Komisję kwalifikacyjną egzamin. Takie egzaminy można w kategorii odczuć zdających zaliczyć można do normalnych, testujących zadaną wiedzę i możliwych do zdania pod warunkiem solidnego przygotowania. Uczestnicy, a szczególnie Panie podziękowały Komisji licznymi okrzykami radości tuż ogłoszeniu wyników egzaminu. Co do egzaminu ustnego, trudno ustalić jaka była zdawalność na podstawie indywidualnych relacji zdających, można tylko stwierdzić, że zdający egzaminu ustny powtórnie przechodzili z o wiele lepszą skutecznością niż przystepujący do niego po raz pierwszy, a zdawalność tych ostatnich nie przekroczyła 65-70%.

Cenny sukces odnotowała grupa SWS Rzeczoznawca - spośród tych użytkowników, którzy uczyli się z programu testowego Rzeczoznawca co najmniej trzy tygodnie do egzaminu przystąpiło trzech Panów i wszyscy zdali egzamin pisemny. 100% zdawalność spośród tych, którzy spełnili kryteria dydaktyczne pracy z programem to norma potwierdzona ponad tysiącem różnych licencji zdobytych przez członków naszych dwóch pozostałych grup samokształceniowych. Mieliśmy pewne obawy czy magia programów Pośrednik i Zarządca zadziała w przypadku tak trudnego egzaminu jak egzamin na licencję rzeczoznawcy majątkowego i czekaliśmy z niepokojem na egzamin wrześniowy by to potwierdzić. Spośród osób planujących przystąpienie do egzaminu wrześniowego 4 osoby przełożyły egzamin na późniejszy termin więc jednak nie mogliśmy wystąpić w większej grupie. Mimo to trzy osoby to dla nas też jakiś wymierny test weryfikacji skuteczności przygotowywania się do egzaminu w ramach SWS Rzeczoznawca. Osiągniętym wynikiem potwierdziliśmy, że będąc uczestnikiem SWS Rzeczoznawca wystarczy tylko chcieć się nauczyć by zdać. Spośród pojedynczych przypadków osób zdających egzamin testowy w poprzednich terminach nie zdarzyło się by ktoś kto wypełnił proste założenia dydaktyczne programu - nie zaliczył testu na egzaminie, potknięcia dotyczyły wyłącznie zadania, ale za zadanie na razie nasz program nie odpowiada.

Trzeba jednocześnie przyznać, że grupa w wakacje wykonała ogromną pracę opracowując odpowiedzi i dodatkowe komentarze do nowo opublikowanych pytań i jak widać zaangażowanie, praca własna i dobry materiał edukacyjny musiały przynieść rewelacyjne efekty. Niech ten przykład będzie inspiracją dla kolejnych uczestników SWS Rzeczoznawca przygotowujących się do egzaminu. Ciekawe też są wyniki testu przeprowadzonego z osobami, które przystąpiły do naszej grupy, a wcześniej co najmniej raz nie zdały egzaminu pisemnego - otóż okazało się, że żadna z tych osób nie zaliczyła dowolnie wybranego testu próbnego w programie. Oznacza to tylko bardzo dużą dysfunkcjonalność dotychczasowego ich trybu uczenia się z testów na tzw. kartkach. Dotyczy to zarówno nieaktualności tych materiałów, zbyt licznych błędów w prawidłowym typowaniu odpowiedzi, a przede wszystkim braku możliwości weryfikacji poziomu swojego przygotowania. Niestety idąc na egzamin nie miały świadomości, że obiektywnie nie są do niego przygotowane. Opinie użytkowników programu odnośnie wspomnianego wyżej sposobu uczenia się są jednoznaczne - powrót do wertowania kartek byłby dla nich wymyślną torturą. Wyniki ostatnich egzaminów, mimo, iż optymistyczne i wydaje się, że chwilowo ustabilizowane świadczą o tym, że większość zdających musi co najmniej kilka razy nie zdać by móc ostatecznie przejść pierwszy etap tego egzaminu - wiemy już, że w naszym teamie edukacyjnym ta reguła nie będzie obowiązywać.











Egzamin 25.06.2009r. - i oby tak dalej. Na wyniki egzaminu pisemnego tym razem czekała grupa licząca ok 76 osób. Generalnie nastawienie po egzaminie było pozytywne, testy zostały ocenione jako proste i ściśle związane z ogłoszonym przez Ministerstwo Infrastruktury zestawem 957 pytań, a zadanie oceniono jako stosunkowo łatwe. Sympatyczne było to, że po ogłoszeniu wyników widać było ogólne zadowolenie i liczne wybuchy entuzjazmu poegzaminacyjnego - w końcu padł rekord bo zdało, aż 29 osób. Takiej zdawalności nie było od dwóch lat, a ten wynik jest dowodem na skuteczną samoorganizację środowiska kandydatów w sytuacji w której zakres egzaminu jest czytelnie określony. No i nareszcie stało się - powód do zadowolenia ma grupa SWS Rzeczoznawca - Joanna i Grzegorz pokazali nam jak należy zdawać egzamin na licencję zawodową rzeczoznawcy majątkowego zgodnie z ostatnio ogłoszoną w ramach grupy strategią jednego uderzenia czyli zdawania egzaminu w całości za pierwszym razem. Joanna zdała egzamin pisemny i ustny przystępując do egzaminu po raz pierwszy !!! - dla Grzegorza było to drugie podejście do pisemnego, a pierwsze po nauce z programem Rzeczoznawca i również pełny sukces bo zdał cały egzamin. Lepszych wiadomości nie mogliśmy otrzymać. Z naszej grupy podeszły do egzaminu trzy osoby więc wynik można uznać za zadowalający. Mamy więc pierwszą parę rzeczoznawców majątkowych !!!!!!!. Składamy gratulacje wszystkim, którzy zdali, a tym którym to się nie udało życzymy powodzenia na kolejnym egzaminie.








Egzamin 28.05.2009r. - i nareszcie dobre wieści. Po egzaminie, który zaszokował środowisko kandydatów na rzeczoznawców majątkowych nadchodzą dobre czasy. Wielka w tym zasługa Ministerstwa Infrastruktury i Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej. Po protestach i liście otwartym opublikowanym w sieci - Ministerstwo zdecydowało się wprawdzie w kompromisowej wersji, ale jednak, opublikować pytania egzaminacyjne na rok 2009. Podano wprawdzie tylko same pytania bez odpowiedzi, jednak był to duży krok w kierunku dania szansy kandydatom na zdanie egzaminu pisemnego. I jak się można było spodziewać środowisko wykorzystało tę szansę wyjątkowo skutecznie. Na ok. 48 osób przystępujących do egzaminu zdało aż 17. Tak dobrego wyniku nie było od dawna. Jest to koronny dowód na to, że wystarczy czytelnie określić reguły gry by druga strona tj. kandydaci na rzeczoznawców - sprawiła miłą niespodziankę. Nie należy oczywiście wpadać w hurra optymizm, że tak już pozostanie, bo po dwóch następujących po sobie skrajnie różnych od dotychczasowych wynikach egzaminu można się spodziewać wyniku raczej pośredniego. Jednak niezaprzeczalnie idzie ku lepszemu. Miło było wreszcie zobaczyć radość okazywaną przez liczną grupę tych którzy zdali i oby takie sytuacje powtarzały się częściej. Team Rzeczoznawcy też ma powody do zadowolenia, bo pisemny z pozytywnym wynikiem (74 punkty z testu - wynik najlepszy w swojej grupie) ma już za sobą pierwszy uczestnik naszego projektu.








Egzamin 23.04.2009r. - czyli szok. To chyba pierwszy taki egzamin w historii gdzie ogłoszenie wyników ograniczyło sie do do wywieszenia informacji, że nikt nie zdał. Mimo to lista cieszyła się niebywałą wręcz popularnością, każdy z uczestników chciał ją mieć uwiecznioną w swojej komórce lub aparacie na pamiątkę. Ludzie wzajemnie sobie pomagali zmyślnie zasłaniając listę z różnych stron różnymi przedmiotami, tak by inni mogli wykonać zdjęcie przez szybę bez refleksów. Panowała wesoła, nieco absuradalna w tej sytuacji atmosfera. Ogólna wesołość przygodnemu obserwatorowi mogłaby sugerować, że właśnie ogłoszono pomyślne wieści zdającym, a oni zwyczajnie tryskają humorem. Myślę jednak, że mogła to być jedyna prawidłowa reakcja na szok poegzaminacyjny. Ktoś w majestacie Państwa polskiego pokazał zdającym gdzie jest ich miejsce. Z pewnością jeszcze nie na egzaminach, a prędzej na kursach przedegzaminacyjnych. Od tej pory do kosztów przygotowania do egzaminu, wynoszących średnio 12 -15 tysięcy złotych można dodawać kolejne w postaci dojazdów na egzaminy, noclegów, kolejnych kursów przedegzaminacyjnych, kosztów kolejnych wielu prób egzaminacyjnych. To musi w końcu zrodzić frustrację, szkoda tylko, że indywidualną a nie środowiskową. Czy 59 osób przystępujących do tego egzaminu było kompletnie nieprzygotowanych, zdając niejednokrotnie już trzeci czy czwarty raz? A może to procedura egzaminacyjna jest tak skonstruowana by przeszło niewielu? Jaki jest merytoryczny sens by w jednym egzaminie łączyć część testową i zadania, odrębnie je oceniać i efekt końcowy egzaminu uzależniać od pozytywnego zaliczenia zadania. Odpowiedź jest prosta - dzięki temu zabiegowi egzamin staje się trudniejszy. Wystarczy przecież dać trudniejsze zadanie by mało kto je zaliczył. Czy odpowiedzi prawidłowe do zadanego zadania są po egzaminach publikowane? Oczywiście nie - dlaczego - bo odwołania od wyników tej części egzaminu miałyby podstawę merytoryczną i być może trzeba by było je rozpatrywać pozytywnie. A tak pozostaje dowolność interpretacji uzyskanego wyniku. Są więc racjonalne argumenty by walczyć o to by procedura egzaminacyjna była bardziej transparentna, a być może znajdą się też argumenty wskazujące na nieadekwatność pytań do zakresu minimum programowego. Tu jednak sprawa wydaje się nieco trudniejsza. Ważne w tym wszystkim jest to, że moment na wyartykułowanie swoich zastrzeżeń wydaje się być właściwy, forma zaś może być zarówno indywidualna jak i zbiorowa. Co ciekawe zbiegło to się z tym, że egzamin ustny zapewne w ramach ułatwiania dostępu do zawodu po najnowszym rozporządzeniu Ministra Infastruktury stał się jeszcze trudniejszy i zamiast 50% prawidłowych odpowiedzi należy mieć obecnie 60% by zaliczyć egzamin. Chyba, że właściwszym momentem będzie poczekanie, aż ziści się rozwiązanie zaproponowane przez jednego ze zdających by w ramach protestu w ogóle nie przystępować do egzaminu. Taki rozwój wydarzeń nie wydaje się jednak realnym. Niezależnie od rozwoju wypadków i tego co wokół tego egzaminu będzie się działo, słuszną strategią jest intensywne uczenie się. Zapraszamy do teamu SWS Rzeczoznawca gdzie pracujemy nad udoskonalaniem i poszerzaniem bazy wiedzy i liczymy na dobre wyniki we wrześniu.













Egzamin 26.03.2009r. - czyli droga Rzeczoznawcy. Ogłoszenie wyników na tym egzaminie nie jest pierwszym naszym spotkaniem z egzaminem państwowym w zakresie szacowania nieruchomości. Poprzednim były egzaminy w listopadzie i grudniu 2008 roku. Nasza ciekawość tego co się dzieje na tych egzaminach wynikała z rozpoczęcia przez Abacus Team projektu Systemu Współpracy Samokształceniowej „Rzeczoznawca”. W listopadzie ten egzamin zdało 7 osób na ok. 85 zdających, w grudniu zdało 21 na ok. 90 osób zdających. Wynik grudniowy wprawił w osłupienie niektórych stałych bywalców tego egzaminu ponieważ był niebywale dobry. Z wielu rozmów przeprowadzonych z uczestnikami tych egzaminów wynikało, że przystępują do niego wielokrotnie, rekordzista z którym miałem przyjemność rozmawiać przystępował po raz siódmy i niestety nie zdał. Przejście przez egzamin pisemny to dopiero początek – egzamin ustny jest traktowany jako stanowczo gorszy i niestety wymaga wielu podejść by udało się go przejść z wynikiem pozytywnym. Ten egzamin naprawdę istnieje, to co czytacie to prawda – to się naprawdę dzieje. Skąd taka niska zdawalność? Mogłoby się wydawać, że podstawowym powodem może być nie najlepsze przygotowanie przystępujących do egzaminu. Jednak w zgodnej opinii zdających powodem jest zbyt rygorystyczny egzamin. Faktycznie rzeczoznawcy to elita zawodów rynku nieruchomości, ludzie łączący doskonałą znajomość prawa ze znajomością skomplikowanych zagadnień ekonomicznych. Sam zaś egzamin jest wprawdzie podobny w części testowej do byłego egzaminu dla Pośredników i Zarządców - jednak różnica polega na tym, że o zdaniu decyduje pozytywne przejście dwóch modułów egzaminu - testu i zadania. Raz można świetnie napisać test, a z zadania zabraknie 1 punkt i egzamin nie zdany. Innym razem rozwiązać zadanie na maksymalną ilość 10-ciu punktów, a z testu uzyskać o jeden punkt mniej niż jest to wymagane i znowu klapa.

No, ale wracając do egzaminu, który odbył się 26.03.2009r. należy stwierdzić, że niestety potwierdziła się zła sława tego egzaminu. Na ok. 85 osób zdających zdało zaledwie 6 osób. W odróżnieniu do atmosfery z poprzednich dwóch egzaminów można było zauważyć wyraźne niezadowolenie zdających, padły gorzkie słowa o mafii egzaminacyjnej, ograniczaniu dostępu do zawodu w świetle prawa czy celowym układaniu zbyt trudnych pytań. Trudno się dziwić takim nastrojom zdających, kiedy kolejne pół roku przygotowań okazuje się daremne, a pozytywne perspektywy zdania egzaminu w przyszłości sa niezwykle mgliste. Trudno jednoznacznie odnieść się do tych zastrzeżeń, składając wszystko na przykład na karb frustracji poegzaminacyjnej kandydatów do tego zawodu. Jak zwykle prawda leży gdzieś pomiędzy oczekiwaniami a rzeczywistością egzaminacyjną. Tym bardziej, że w sytuacji w której podobne zastrzeżenia sformułowało środowisko kandydatów na pośredników i zarządców - okazało się, że egzamin może być inny tj. zawierać pytania, które są związane z zawodem lub zagadnieniami z zakresu minimum programowego dla tych zawodów. Odpowiedzią na petycję zdających oraz liczne doniesienia prasy powstałe na fali walki z korporacjami zawodowymi była m. in. szybko zrealizowana zapowiedź ministra P. Stycznia dostosowania treści tych egzaminów do minimum programowego. Zapowiedź ta faktycznie została szybko spełniona, a zdający te egzaminy już więcej nie podnosili tej kwestii. Zmiany te jednak nie objęły środowiska rzeczoznawców majątkowych, zapewne z tego powodu, że jest zbyt małe, hermetyczne i z założenia akceptuje duże wymagania stawiane przed tym zawodem. Poza tym nikt też w odróżnieniu do środowiska pośredników i zarządców zapewne się o nich nie upomniał - a szkoda, przecież również i do tego zawodu jest niezbędny dopływ nowych kadr, a ten który jest obecnie można śmiało określić jako ściśle regulowany. Ciekawe jest również zjawisko braku solidarności tych, którzy już przeszli pozytywnie egzamin z tymi, którzy próbują go bezskutecznie przejść. Zupełnie tak jakby egzamin ten stanowił selekcję do wojskowej jednostki specjalnej. Oczywiście powyższe twierdzenia to kwestia dyskusyjna, i zapewne w dalszych naszych relacjach z ogłaszania wyników tego egzaminu poznamy więcej punktów widzenia na ten trudny problem. Ekipa SWS Rzeczoznawca przygotowuje się głównie do egzaminów jesiennych. Z tego powodu, że w naszej opinii właściwy proces przygotowywania się do egzaminu powinien trwać ok. 4-5-ciu miesięcy - dopiero od września zaczniemy relacjonować nasze osiągnięcia. Chociaż pierwszy mały sukces odnotowaliśmy w grudniu 2008 roku, ponieważ egzamin pisemny z dobrym wynikiem zdała koleżanka z Warszawy. W międzyczasie mamy nadzieję na uruchomienie programu zawierającego zadania. Póki co stale doskonalimy zawartość naszej bazy wiedzy i trwa zakuwanie. Polecamy wszystkim uczestnikom naszego programu jak i kandydatom do zawodu zaprzyjaźniony serwis www.wycena.4.pl, znajdziecie tam ciekawe materiały i przychylnego nawet kontrowersyjnym dyskusjom administratora.












Egzamin 04.12.2008 - i do lamusa historii.Ostatni państwowy egzamin na licencję pośrednika w obrocie nieruchomościami zakończył się, nastała era wolnej amerykanki na rynku usług pośrednictwa. Zdobycie licencjizawodowej ma obecnie wyłącznie ekonomiczny wymiar tj. zależy od zdolności do opłacenia studiów podyplomowych - znikło kryterium kompetencyjne weryfikowane właśnie przez egzamin państwowy. Od roku można uzyskać licencję w trybie bez egzaminu państwowego i już wiadomo, że każdy kto chce może ją bez trudu otrzymać. Ci, którzy podlegali trybowi egzaminu państwowego, by zdać musieli opanować ogromny zakres wiedzy i materiału, a zdanie egzaminu nie było dziełem przypadku tylko ciężkiej pracy z prawie trzytysięczną bazą pytań. W obecnej sytuacji ekonomicznej nadprodukcja licencji to zjawisko fatalne - ponieważ dostęp do zawodu jest w zasadzie otwarty, a transakcji na rynku stanowczo zbyt mało. Czy brak egzaminu państwowego nie wpłynie na obniżenie jakości usług świadczonych przez nowych pośredników, trudno to jeszcze ocenić, jest w końcu obowiązek doskonalenia zawodowego, a braki w edukacji zawodowej można łatwo uzupełnić. Nowi pośrednicy mieć bardziej utrudniony start niż ich lepiej przygotowani merytorycznie koledzy. Niewątpliwe jest jedynie to, że będzie większa konkurencja - a wiara ustawodawcy w niewidzialną rękę rynku przynajmniej w tym aspekcie się sprawdziła. Jednak będzie to konkurencja o klienta i transakcje, a nie jak zakładano, konkurencja w zakresie obniżania prowizji. Żaden pośrednik nie będzie zainteresowany pracą za pół darmo w sytuacji w której jest mało transakcji, a obniżki dochodów nie można zrekompensować równoległą pracą na rzecz innych klientów. Wyjściem z tej sytuacji jest praca na podstawie umów na wyłączność, ale to jest już wyższa szkoła jazdy zawodowej i tu przewagę będą mieć dotychczasowi uczestnicy rynku, którzy zdążyli już zapracować na markę i zaufanie klientów.
Egzamin 06.11.2008 - czyli strachy na Lachy. Wspomiana dziwna sytuacja z poprzedniego egzaminu znalazła swoje wyjaśnienie. Znowu na 129 osób zadeklarowanych na termin listopadowy przyszło bardzo mało zdających tj. ok 69 osób. Okazało się, iż wiele osób rezygnuje z niepotrzebnego stresu na rzecz sympatycznych studiów podyplomowych po których otrzymają licencję z prawie 100% pewnością i bez nadmiarowego wysiłku. Czynnikiem rozstrzygającym o tej sytuacji jest to, że od września 2008 począwszy nie przyjmowane są przez Ministerstwo Infrastruktury wnioski o ustny egzamin poprawkowy z powodów proceduralnych. Stąd powstała sytuacja, w której by uzyskać licencję trzeba zdać za jednym podejściem zarówno egzamin pisemny i ustny - a to już wielka sztuka. Więc do egzaminu podchodzą głównie ci, którzy ze względów merytorycznych - muszą to zrobić lub czują się świetnie przygotowani, tak jak użytkownicy Pośrednika. Egzamin zdało 21 osób, w tym co najmniej 14 było użytkownikami programu "Pośrednik". Póki co jest to nasz największy sukces ponieważ stanowiliśmy aż 67% tych którzy zdali. Decyzja o rezygnacji z egzaminu przychodzi osobom wcześniej zakwalifikowanym do uczestnictwa w tym egzamine łatwo, ponieważ słusznie kalkulują swoje szanse zdania jako nikłe. Z prowadzonej przez nas statystyki wynika, że ostatnio za jednym podejściem egzamin pisemny i ustny (poza grupą Pośrednika) zdaje od 5% do 7% zdających. W naszej grupie niestety też był widoczny spadek zdawalności i tym razem zdało 85% osób przystępujących do egzaminu pisemnego. Jednak żadna z osób, które nie zdały nie osiągnęła więcej niż 75-85% skuteczności w testach próbnych - a jak już wszyscy wiemy to daje jedynie gwarancję zwiedzenia Warszawy. Ale akurat te osoby egzaminu ostatniej szansy sobie nie odpuszczą.
Egzamin 02.10.2008 - czyli ostatki. Powstała dość dziwna sytuacja, bo nie dość, że do egzaminu miało przystąpić mało tj. ok 150 osób to sala świeciła pustkami, a do egzaminu przystąpiło ok 70 -ciu zdających. Stąd 6 list z nazwiskami tych, którzy zdali liczyło zaledwie po kilka pozycji. Tak duża absencja na jednym z egzaminów ostatniej szansy może budzić zdziwienie. Może większość zdających ma ostatnią szansę i chce się lepiej przygotować. Z wywieszonych list wynika, ze jedna z komisji na egzaminie ustnym fatygowała się nawet tylko dla dwóch osób. Ze wstępnych informacji wynika, że zdali wszyscy uczący się z "Pośrednika". A na ogólną liczbę 20 - stu osób, które zdały egzamin, 55% stanowili użytkownicy naszego programu. Wynik niezły, ale to chyba nie jest nasze ostatnie słowo. Poznajcie naszych nowych pośredników.



Spokój wojownika. Maciej Sobański prezentuje listy szczęśliwców.



Radość zwycięstwa - a na zdjęciu Ania Lewandowska z Warszawy




Egzamin zdany bez zapuszczania żurawia - Łukasz Biekieta z Gdańska

Egzamin 04.09.2008. Bitwa się odbyła i ......

gdyby odliczyć użytkowników "Pośrednika" to zdałyby 23 osoby na ok. 230 przystępujących do egzaminu. To nie była wygrana bitwa - przynajmniej dla tych, którzy pomimo dużego wysiłku włożonego w naukę nie przeszli testu. Egzamin pisemny zdało tylko 58 osób. Wśród nich 35 osób to użytkownicy programu "Pośrednik" - stało się więc to czego się nie spodziewaliśmy - pobiliśmy kolejny rekord skuteczności: grupa stanowiąca zaledwie 17% zdających zagarnęła powyżej 60% miejsc na listach szczęśliwców. Wprawdzie kilka osób z grupy nie zdało - jednak wyłącznie na własne życzenie - tego egzaminu nie da się zdać bez przygotowania - nawet najlepszy program na dysku komputera, nie zastąpi pracy nad przyswojeniem, było nie było, ogromnego zasobu wiedzy wymaganej do zdania tego egzaminu. Należy więc zauważyć, że spadła zdawalność w grupie ogólnej przystępujących do egzaminu - tym razem zdała 1 na 10 przystępujących osób, w grupie Pośrednika też nieco gorzej nie zdaje jedna na dziesięć osób przystępujących, a z reguły jest nieco lepiej.





Egzamin 5 czerwca - potyczka przed bitwą.

Wyniki egzaminu wskazują na utrzymanie się poziomu zdawalności, to dobry sygnał, kończy się powoli przecież okres ostatnich szans a przecież każdy liczy na to, że w końcu ten egzamin zda. Tak jak w grach, są już tacy którym pozostało tylko jedno góra dwa życia, więc ich los rozstrzygnie się po wakacjach. Póki co wiemy, że egzamin pisemny zaliczyło ogólnie 114 osób. Fantastycznie przez egzamin przeszedł team Pośrednika, z którego prawdopodobnie zdali wszyscy, z pewnością zaś na listach tych którzy zdali było 56 osób z naszej grupy, co stanowi prawie 50% ogólnej liczby tych którzy zaliczyli egzamin pisemny. W naszej grupie byli tacy dla których ten egzamin był piątym czy szóstym z rzędu, ale miesiąc spokojnej pracy z nowym programem wystarczył im wszystkim do przerwania tego koszmaru. Na największe wyrazy uznania zasłużył jednak Zygmunt Brudło, który za szóstym swoim podejściem a pierwszym z "Pośrednikiem" zdał i pisemny i ustny udowadniając, że w wieku emerytalnym i wbrew trudnej sytuacji życiowej (przyjechał stopem z drugiego końca Polski)można opanować w miesiąc 2720 pytań i zabłysnąć przed komisją na ustnym. Takiej woli dopięcia swego i determinacji życzymy wszystkim przygotowującym się do egzaminu wrześniowego. Skończyła się już taryfa ulgowa - na następny egzamin trzeba być przygotowanym na 100%.










Wanada Romanowska pamiętała nawet numery poszczególnych pytań, no cóż ćwiczenie czyni mistrza.






Zygmunt Brudło zadowolony z wyników swojego szóstego egzaminu

Egzamin 8 maja - czyli czy pies może biegać po lesie

Maj jak się można było spodziewać po wielkiej majówce nie przyciągnął zbyt wielu amatorów stresu egzaminacyjnego. W związku z czym Komisja Egzaminacyjna, co się do tej pory jeszcze nie zdarzyło, zdecydowała o przeprowadzenia egzaminu ustnego w tym samym dniu co egzaminu pisemnego. Zostało to przyjęte ze zrozumieniem przez zdających. Do pisemnego przystąpiło ok 160 osób. Zdało dokładnie 50 osób. Więc wynik nie jest taki zły. Zdawalność w ramach Pośrednika jak zwykle była w okolicach 95%. Jednak ze względu na kilka dziwnych pytań - w tym ogólnie zasygnalizowanego pytania na wstępie odczucia co do trudności pytań były na wyższym niż zwykle poziomie. Jak widać nastrój majowy udzielił się też autorowi przedmiotowego pytania. W końcu niejeden przyszły pośrednik ma psa i powinien wiedzeć czy można go prowadzać po lesie na smyczy czy też w kagańcu.





Egzamin wielkiej absencji

Egzamin 3 kwietnia miał być ostatnim według pierwotnych zamierzeń legislatorów. Gdy gruchnęła wieść, że tak nie jest wielu uznało, że lepiej przystąpić do egzaminu jeszcze lepiej przygotowanym i sądząc po wynikach tego egzaminu mieli rację. Na jednej z sal frekwencja w stosunku do liczby osób na liście zdających wyniosła zaledwie 40%. Takie rzeczy wcześniej się nie zdarzały, ale biorąc pod uwagę powyższe taka decyzja zdających wydaje się być słuszną. Tym razem zadała podobna liczba osób co poprzednio tj. 164 osoby, z tym, że było nieco więcej zdających bo ok. 480 osób. Z użytkowników "Pośrednika" zdały 63 osoby na ok. 68 osób, czyli zdawalność jak zwykle była powyżej 90%. Żadna z tych które nie zdały nie osiągała zalecanego minimum, wiemy jednak, jak trudno pogodzić pracę zawodową z nauką, życzymy im więc powodzenia przy następnym podejściu.






Rok ostatniej szansy

6 marca 2008 to początek bitwy o być albo nie być w zawodzie, dla tych którzy mają średnie wykształcenie. Trzy szanse zdawania egzaminu pisemnego - to prawdziwa ministerialna łaska wobec wstępnych zapowiedzi, że będzie tylko jeden egzamin do wyboru w dwóch terminach. To był raczej wybór podobny do wyboru pomiędzy ścięciem głowy toporem a gilotyną. Rozsądek jednak zwyciężył i zdający mają komfort próbowania swoich sił trzykrotnie. Dlaczego akurat trzykrotnie, a nie tyle razy ile wynika z ilości terminów postępowań kwalifikacyjnych wyznaczonych na cały 2008 rok? Tego nie wie nikt i zapewne się nie dowie. Pewnie decydent uznał, za stosowne zastosowanie ludowego przeświadczenia, że do trzech razy sztuka. Ministerstwo, i słusznie, wyznaczyło na miejsce odbywania egzaminów nowoczesne sale Prywatnej Wyższej Szkoły Businessu i Administracji na ulicy Bobrowieckiej 3 w Warszawie, to oczywiście jedno z najlepszych miejsc przygotowanych do przeprowadzenia tego typu egzaminów w Warszawie. Jednak prawdziwy komfort niezależnie od miejsca odbywania egzaminów mogą odczuć dopiero ci, którzy zdali egzamin pisemny. A z tym nie było tym razem najlepiej. Szacujemy, że w trzech salach do egzaminu przystąpiło łącznie ok. 420 osób. Zdało egzamin zaledwie 162 osoby. W tym 62 osoby to użytkownicy "Pośrednika". Utrzymaliśmy zdawalność w granicach grubo powyżej 90% i niech tak już pozostanie. Zawsze znajdzie się kilku "szczęśliwców" liczących na wyjątkowy traf. Ocena nowych pytań była jednoznaczna, były podchwytliwe i nie miały na celu ułatwienia życia zdającym. To znalazło wyraz w wynikach egzaminu. Po odjęciu użytkowników "Pośrednika" zdawalność spadła tym razem poniżej 20%. A przecież dla wielu z tych, którzy zdali było to drugie czy trzecie podejście. Wniosek z tego jest taki, że albo system kształcenia nie przygotowuje właściwie do tego egzaminu albo sztucznie zawyża się poziom jego trudności? Słowem ogólnie mogło być lepiej i tego życzymy wszystkim zdającym - bo szkoda tych lat nauki i praktyki, a perspektywa zaczynania wszystkiego od nowa nie jest zachęcająca. Nasza grupa była jednak na nowe pytania dobrze przygotowana. Wszyscy zdaje się wzięli sobie do serca, że nie ma innych cudownych recept, poza ciężką pracą i starali się uzyskiwać zalecane 95% skuteczności w testach próbnych. Nie trzeba dodawać, że przytłaczająca większość użytkowników naszego programu to ci, którzy przystępowali do egzaminu po raz pierwszy. Tak trzymać













Pierwsza, czwarta i tak w sumie do dziesiątej listy - a na nich 162 osoby, nareszcie listy zostały rozwieszone w kilku miejscach tak by nie było tłoku, wyrazy uznania dla organizatorów, oszczędza to niepotrzebnych nerwów czekającym i czas oczekiwania na ustalenie swojego wyniku. A taki prosty zabieg będzie miał istotne znaczenie, gdyż szykuje się wielka frekwencja na egzaminie kwietniowym.









Wszystkich 62 Pośredników "Pośrednika" tu nie zmieścimy ale warto kilku z nich poznać. Anna Krokoszyńska czeka na odbiór licencji, wraz z koleżanką uczyły się do pisemnego i zdały z przytupem.





Tomek Orwat i Marek Krysztofiak z Poznania, zakończyli swoją przygodę z komisją egzaminacyjną i dobrze ją wspominają, podziękowania dla Komisji za fachowe i związane z symulacjami pytania i gratulacje dla nowych pośredników.

Pierwszy i ostatni taki egzamin

Pierwszy bo dotąd nigdy na raz nie zdawało tyle osób, stąd porównanie np. z egzaminem z dnia 9.11.2007 mogło by wypaść jak lekki wietrzyk w porównaniu do cyklonu, a ostatni z dwóch powodów - bo był zapewne ostatnim egzaminem, do którego przystąpiło aż tylu zdających i ostatnim, który można było jeszcze oblać. Do egzaminu miało przystąpić ponad 800 osób, ilu przystąpiło dowiemy się gdy Ministerstwo wyda komunikat w tej sprawie. Test był w odczuciu zdających na akceptowalnym stopniu trudności i co ważniejsze na temat. Należy podziękować Ministerstwu i Państwowej Komisji Kwalifikacyjnej za zmiany zakresu pytań testowych idące w kierunku powiązania pytań z praktyką pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Nikt ze zdających nie narzekał już na nieadekwatność pytań do zakresu wymaganej wiedzy. Ponieważ było straszne zamieszanie przy ogłaszaniu wyników, nie mamy pewności czy odnaleźliśmy wszystkie listy. Dotarliśmy jednak do 12 list na których widniały nazwiska 331 szczęśliwców. Można więc założyć, że zdawalność była w granicach 40%. To niezły wynik. W rzeszy zdających zniknęło ok 50-ciu użytkowników z grupy SWS "Pośrednik". Nie na długo ... odnaleźli się bowiem prawie wszyscy na listach osób, które przeszły etap egzaminu pisemnego. Z rozmów z tymi, którzy nie zdali wynikało, że niestety z różnych powodów nie zrealizowali całego programu edukacyjnego "Pośrednika", więc mogli liczyć jedynie na wyjątkowe szczęście. Nie zdarzył się żaden przypadek by nie zdała osoba uzyskująca zalecany poziom powtarzalności wyników w przeprowadzanych testach próbnych w programie "Pośrednik". To dobry znak, który powinien zmotywować do skutecznej nauki tych, którzy będą przygotowywać się do egzaminów ostatniej szansy w 2008 roku.







Zainteresowanie wynikami oczywiście było ogromne





... a tłok jak za PRL-u





Kasia od dzisiaj rządzi na warszawskiej Sadybie

Egzamin przedostatni w 2007 roku - i ... wcale nie było łatwiej

W odczuciu zdających pytania były trudniejsze niż na poprzednich dwóch egzaminach, nie wróży więc to dobrze kolejnemu, ostatniemu w tym roku egzaminowi, który dla wielu jest egzaminem ostatniej szansy. Do egzaminu przystąpiło ok. 90 osób a zdało 31 - czyli zdawalność spadła znacznie w stosunku do tej z ostatniego egzaminu o ponad 10%. Pozostaje tylko dobrze przygotować się do egzaminu pisemnego który będzie przeprowadzony w dniu 29.11.2007r. Dla osób zainteresowanych zasadami nabywania licencji w 2008 roku polecamy informację opublikowaną w dokumencie "Postępowanie kwalifikacyjne po 31 grudnia 2007r." na stronach Ministerstwa Budownictwa.


Egzamin 04.10.2007 - Wielka ucieczka

Zjawisko przekładania terminu egzaminu z powodów podanych w relacji ze września wyraźnie się nasiliło, widoczne to było to zarówno wśród użytkowników pośrednika jak i po ogólnej frekwencji na egzaminie do którego przystąpiło nieco więcej niż 100 osób. Dodatkowo pojawiła się motywacja jak najlepszego przygotowania się do egzaminu listopadowego traktowanego przez wielu jako ostatnia szansa na zdobycie uprawnień w tym roku. Inną kwestią jest to, ze przed końcem 2007 roku można złożyć ponownie dokumenty by uzyskać prawo do zdawania egzaminu w roku 2008. Niestety ciągle jest wiele wątpliwości dotyczących szczegółów przyjętych w nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami rozwiązań a z rozmów z pracownikami ministerstwa wynika, że i oni są zdezorientowani. Nie wiadomo np. czy można będzie przystępował do egzaminu pisemnego w 2008 roku raz czy wielokrotnie, nieczytelny jest też status tych osób, które ukończyły studia wyższe oraz kurs i praktykę (ponieważ powinny być traktowane jak osoby, które ukończyły studia podyplomowe).

Wydawałoby się, że skoro na wrzesień zapisanych było ponad 500 zdających, to im bliżej końca roku tym będzie goręcej. W październiku wydarzyło się więc coś zupełnie nieoczekiwanego. Jednocześnie znacząco poprawiła się zdawalność na egzaminie pisemnym. Zdało aż 41 osób. Należy tu wyraźnie odnotować, że zakres pytań zawężył do zagadnień bliskich praktyce pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, i należy to wiązać zarówno z argumentacją "polityczną" jaka towarzyszyła rozbiciu "korporacji pośredników" i otwarciu rynku pośrednictwa na nowe firmy i nowych ludzi oraz obietnicami ministerstwa w zakresie uproszczenia egzaminu pisemnego. W sumie to miły gest na otarcie łez - w końcu teraz do egzaminu przystępują głównie osoby z wykształceniem średnim i wyższym (czyli te które muszą) i powinno im to dać większe szanse na jego zaliczenie. Gdyby jednak wyłączyć z grupy zdających użytkowników programu zdawalność byłaby na niskim poziomie ok. 20%.

Użytkownicy Pośrednika tym razem sięgnęli po pakiet kontrolny - stanowili ok 55% tych którzy zdali. Takiego wyniku z pewnością nie spodziewaliśmy się. Ciekawe więc co będzie się działo na egzaminach listopadowych.

Egzamin 06.09.2007 - Początek końca

Tym razem w związku z informacjami o zatwierdzeniu przez Sejm nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami z pierwotnych 500 osób, które zamierzały przystąpić do egzaminu przystąpiło ok. 320 osób (liczba niezweryfikowana). I nie ma im się czego dziwić bo ci którzy nie przystąpili liczą na to, że otrzymają od rządu licencję w prezencie nie ponosząc niepotrzebnych kosztów. Listy tych którzy zdali prezentowały się nader skromnie. Na siedmiu listach widnieje zaledwie 105 szczęśliwców. Klamka zapadła, do zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami trafią wszyscy którzy ukończą studia wyższe o specjalności związanej z gospodarką nieruchomościami lub kierunkowe studia podyplomowe. Licencje na dotychczasowych warunkach można będzie uzyskać na dotychczasowych zasadach do końca roku 2008 pod warunkiem złożenia dokumentacji do postępowania kwalifikacyjnego przed 31.12.2007r.

Niestety należy uznać, że uchwalone przez Sejm nowe rozwiązanie przyniesie więcej szkód niż korzyści rynkowi pośrednictwa - ale z prawem się nie dyskutuje. Rząd zmarginalizował istotne postulaty środowiska pośredników, na szczęście wycofał się z zamiaru likwidacji licencji i sankcji karnych związanych z wykonywaniem zawodu pośrednika i zarządcy bez stosownej licencji. Brak ogólnopolskiego probierza wiedzy - jakim w oczywisty sposób jest egzamin państwowy - to brak ochrony przed skutkami nierównego poziomu szkół i "szkółek wyższych" - w tym również mnóstwa "szkółek podyplomowych", których poziom często nie odbiega od poziomu dotychczasowych kursów zawodowych. Skoro licencje "podarowano" ogromnej rzeszy osób już wykształconych na zwykłych kursach (pod warunkiem, że ukończyli kierunek studiów na którym realizowano tzw. minimum programowe") i nie muszą one do egzaminu przystępować - to za tą falą "obdarowanych" przyjdzie kolejna fala tym razem w istotnej mierze osób nie z własnej winy niedouczonych. Winy tej należy będzie bowiem upatrywać w braku tej motywacji do solidnego przygotowania się jaką pełnił dotychczasowy egzamin. Zdolni zawsze się przebiją czy są egzaminy czy nie, ci którzy do nauki się nie palą? jeśli nie trzeba pójdą po najmniejszej linii oporu. To oznacza znaczący spadek jakości usług pośrednictwa. Ale o tym jak będzie naprawdę przekonamy się już w przyszłym roku.

Dla SWS "Pośrednik" ten egzamin był ciągiem dalszym dotychczasowych sukcesów - tego się nie spodziewaliśmy: zdawalność tradycyjnie powyżej 90% - jednak udział wśród tych którzy zdali wzrósł aż do - .... powyżej 40%. To już właściwie hegemonia na rynku programów tego typu. Ten wynik to efekt siły współpracy i prostego pomysłu na tę współpracę oraz stałe dbanie o doskonalenie bazy wiedzy programu Pośrednik. Jednak mimo stałej pracy użytkowników nad doskonaleniem zawartości bazy wiedzy ciągle wyszukujemy 20-30 - błędnych odpowiedzi w kolejnych aktualizacjach. Stąd nieodparte wrażenie, że jest baza Pośrednika jest niedoskonała - jednak układ sposobu nauki wbudowany w program oraz niepełne opracowanie wszystkich pytań wręcz wymusza na osobach które chcą się dobrze nauczyć czujność poznawczą i sięganie do Źródeł wiedzy - ustaw i opracowań teoretycznych. Prostym dowodem (jednym z wielu) na poparcie tej tezy jest przypadek użytkowniczki, która zakupiła program i poleciła go dwóm znajomym, którzy go również kupili. Jednak pod wpływem perswazji koleżanki, która uznała, że w programie jest zbyt wiele błędów zarzuciła naukę z "Pośrednikiem" wracając do tzw. opracowań kartkowych. Efekt, koledzy uczący się wyłącznie z "Pośrednika" zdali, sama zaś polecająca niestety nie zdała. To nie doskonałość opracowania pytań jest Źródłem sukcesu programu testowego "Pośrednik" (chociaż wspólnie dążymy do tego by była jak najlepsza) - a praca własna użytkownika, na którą składa się zgłaszanie wątpliwości i korespondencja z redakcją programu, szperanie po ustawach i książkach, a przede wszystkim planowa praca nad tym czego uczyć się należy i ....... niczym innym. Praca z "Pośrednikiem" to programowa tresura percepcji dostosowana do wymogów tego jednego z najtrudniejszych egzaminów państwowych, a przynajmniej trudniejszego niż egzaminy do zawodów prawniczych: radców prawnych, notariuszy, adwokatów (na którym rozwiązuje się proste testy jednokrotnego wyboru). Istotnym czynnikiem sukcesu jest tu też uzyskanie samowiedzy. Samowiedzy, która daje pewność, że doskonałe wyniki w testach próbnych (a zalecamy by były one nie mniejsze niż 90-95%) muszą mieć przełożenie na dobry wynik na egzaminie - daje to dodatkowy oddech, który jest potrzebny by umysł pracował dla nas efektywnie, miast obsługiwać obawy i lęki wynikające ze stresu przedegzaminacyjnego. Szkoda, że wysiłek już prawie 700 dotychczasowych użytkowników programu przestanie być już w niedługim czasie komukolwiek potrzebny. A może jednak nie? Zobaczymy.




7 list - ostatnia zapora przed eksplozją?.






Zbigniew Brzastowski z Wrocławia to przykład osoby, która nie zrażona pierwszym niepowodzeniem zakupiła program i zdała egzamin w wyśmienitym stylu (więcej w zakładce opinie użytkowników)






Kto by pomyślał, że oglądanie zwykłej kartki papieru przyniesie tyle zadowolenia. Koledzy z biura Pośrednictwa Kwadrat z Legnicy z pewnością podzielą radość Basi Budziarek.

Egzamin 14.06.2007 - Udar mózgu

W Warszawie upały i kiepskie wyniki. Chyba jednak nie z powodu upałów. Według uczestników do pisemnego podeszło 340 osób. Zdało ...................... 70 czyli ok 20%. Czekamy na ogłoszenie informacji o liczbie zdających przez Ministerstwo Budownictwa. Zwykle liczba osób wywieszonych na listach przed salami jest znacząco niższa od liczby osób które do egzaminu przystąpiły. Pytania nie zaskoczyły, a jednak wyniki są coraz gorsze. Mimo to lepiej jednak byłoby gdyby rządzący nie likwidowali egzaminów jako formy weryfikacji wiedzy przyszłych pośredników - przecież coś trzeba wiedzieć by dobrze wykonywać zawód pośrednika. Poza tym ukończenie studiów nie gwarantuje przy dużej rozpiętości ich rodzajów i poziomu - zakładanej standaryzacji wiedzy absolwentów - co skutkuje tym, że tak samo nie zdają egzaminu w obecnym kształcie osoby z wykształceniem średnim jak i ukończonymi studiami wyższymi i tak samo ci którzy ukończyli kierunkowe studia podyplomowe. Użytkownicy naszego programu wypadli jak zwykle bardzo dobrze bo mamy ok. 400% większą zdawalność niż pozostali Jednak łatwo nie było i kilka osób, które do nauki solidnie się przyłożyło nie zdało. Oznacza to konieczność podkręcenia swoich wyników w testach próbnych do 95% i solidną pracę indywidualną z kluczowmi ustawami.






Andrzej Bobak użytkownik "Pośrednika" z Poznania nie poszedł na kompromisy, w ciągu tygodnia przepracował wszystkie 2470 pytał wraz z solidną powtórką i niedługo odbierze licencję. Wyrazy szacunku i uznania






Uśmiech Giocondy i już wiadomo kto tu będzie pośrednikiem. Małgorzta Borys z Białogardu nie ma żadnych wątpliwości, teraz pozostała tylko sympatyczna pogawędka z komisją egzaminacyjną.

Egzamin 10.05.2007 - Wiosenna melancholia

Deszcz, smutek i osiem krótkich list. Wiadomo, że zdało 108 osób. W trzech salach zdawało 262 osoby. Pośrednik zaś odnotowuje kolejny sukces - blisko jedna trzecia osób które zdały były użytkownikami naszego programu. Trafiły się też trzy takie listy na których stanowiliśmy ponad 50% tych którzy zdali - to był naprawdę miły widok. Tym razem tradycję powrotu z egzaminu pisemnego z tarczą podtrzymała żeńska grupa z Leszna. Gratulacje.

Egzamin 12.04.2007 - Nieoczekiwany spadek zdawalności

A wyglądało, że tym razem będzie przyzwoicie, a tu zaskoczenie. Teraz na Bobrowieckiej wywieszono listy osób, które zdały - w dwóch oddzielnych skrzydłach budynku. Powodem tego nowatorskiego rozwiązania był fakt zdawania egzaminu w salach znajdujących w dwóch różnych skrzydłach budynku. Stąd wytworzyło się na początku wrażenie, że każda grupa odczytuje wyłącznie swoje wyniki. No i oczywiście ci których nie było na listach w jednym miejscu szli do miejsca drugiego w płonnej nadziei, że może są na liście w drugim miejscu. A co na listach? Na 311 osób zdających zaledwie 130 nazwisk szczęśliwców. Nic dziwnego, że wielu było zaskoczonych nie najlepszą ogólną zdawalnością. Pytania, oceniano w odróżnieniu od egzaminu marcowego jako skomplikowane i podchwytliwe. Dotyczyło to w szczególności pytał z typu "odgrzewanych kotletów", w których do znanej treści dodawano nowe warianty odpowiedzi. Co na to użytkownicy "Pośrednika"? Profesjonalny spokój poparty godzinami ćwiczeń i ostateczny wynik zupełnie niezły ok. 90-cio procentowa zdawalność. Pozdrowienia dla sześcioosobowej grupy użytkowników z Wrocławia. To już któraś z kolei grupa z tego miasta, która wraca w komplecie z pisemnego z tarczą a nie na tarczy.

Na zdjęciach niektórzy nasi nowi pośrednicy: Magdalena Chrześcijańska wraz z towarzyszem, Anna Cyranowska z tajemniczym uśmiechem, Olga Głębicka z komórką i Edyta Zygmuntowicz z córką.

Egzamin 01.03.2007 - Wiosenne przebudzenie

Powiało optymizmem, zdawalność lutowa prawie przeskoczyła samą siebie. Do egzaminu przystąpiło 257 osób, zdało na pewno 151. Zdawalność rzędu pięćdziesięciu ośmiu procent to dawno nie notowany wynik. Cóż jak widać przykład egzaminu lutowego podziałał na wyobraźnię przygotowujących się. Dopisały też pytania, oceniane przez zdających jako niezbyt trudne, a bynajmniej nie tak jak te z cyklu kosmici a sprawy pośrednictwa. Czyżby poskutkowały petycje i odwołania kierowane do Ministerstwa Budownictwa, których ideą przewodnią był zarzut nieadekwatności pytał egzaminacyjnych w odniesieniu do minimum programowego. SWS "Pośrednik" pomimo wielkiego przemeblowywania zawartości bazy wiedzy zawiązanej ze zmianami prawnymi wypadł zupełnie nieźle. Na 19 osób, które przystąpiły do egzaminu nie zdała tylko jedna. Gratulacje za już i trzymamy kciuki za wyniki egzaminu ustnego. Niedługo poznacie nowych pośredników "Pośrednika".

Agata Jucht z wdziękiem dołączyła do galerii pośredników "Pośrednika"

Egzamin 01.02.2007- Zaskakujący spadek zdawalności

Było kameralnie, bez tłoku przy listach, petycji i ... niemiło. Po rekordowym grudniowym naporze chętnych do zawodu - na egzamin lutowy stawiło się zaledwie ok 139 osób. Można byłoby się spodziewać, że zdawalność będzie podobna jak w grudniu. Nic jednak bardziej mylnego - było tak źle jak jeszcze nigdy dotąd - zdało zaledwie 39 osób. Zdawalność na egzaminie pisemnym sięgnęła więc dna tj. ok. 28,06%. Ciekawe ilu z tych 39 szczęśliwców odrzuci Komisja na egzaminach ustnych?. Biorąc pod uwagę dotychczasowe tendencje z ogólnej liczby zdających zda zaledwie ok. 15%. To już jest masakra. Oczywście wśród osób, które zdały były również osoby uczące się w ramach SWS "Pośrednik". jednak wstępnie ustalona zdawalność była wyższa od ogólnej zaledwie o ok 50% i może to świadczyć o obiektywnym stopniu trudności tego testu i jest sygnałem dla kolejnych chętnych, że należy uczyć się w bardziej zorganizowany i przemyślany sposób. A dla użytkowników Pośrednika, że magiczne 33 dni nauki z programem muszą być w pełni zrealizowane bo bez tego nie ma co liczyć na zdanie egzaminu. Można odnieść wrażenie, że wiedza z podstawowej bazy pytał przestała być już decydująca o zdawalności - teraz trzeba mieć wiedzę z nieustalonego zakresu nowo wprowadzanych pytał a często wiedza ta wykracza poza minimum programowe. Bo co uczących się do tego egzaminu obchodzą procedury parlamentarne dotyczące wyłącznie posłów?. Przecież nie jest to egzamin na ominbusa tylko na pośrednika. Z punktu widzenia osób na codzień pracujących nad rozwiązywaniem pytał testowych należy wyraźnie podkreślić, że większość nowych pytał jest niepotrzebnie zbyt skomplikowana. Zamiast tworzyć historię (typu case study), której rozstrzygnięcie bez znajomości przepisów na pamięć jest niemożliwe i wymaga oddzielnych studiów nad każdym z tego rodzaju pytał, lepiej byłoby dalej stawiać pytania w dotychczasowej konwencji i darować sobie pytania rebusy z nieczytelnymi podtekstami. Skoro tworzy się test na akademickim poziomie trudności to po co przedłużać o rok możliwość zdawania egzaminu osobom ze średnim wykształceniem. Jakie te osoby mają szanse i na co? Chyba jedynie na niecelowe wydanie bardzo dużych pieniędzy na loterię z której zwycięsko może wyjść może z 5% grających ... albo nikt. Lokalne stowarzyszenia zaś z pełną premedytacją uruchamiają nowe kursy. No cóż dobry biznes nie jest zły. W tej grze do jednej bramki bramkarz (czyli zdający) ma więc związane ręce i oczy. Korzystniej dla wszystkich byłoby gdyby Ministerstwo ogłosiło np. kolejne 2000 pytał i dało zdającym szansę na nauczenie się tego materiału - a tak wychodzi na to, że dodawane są celowo nowe skomplikowane pytania, których jedynym celem jest obniżenie zdawalności. O co więc chodzi - czy o drastyczne ograniczenie napływu nowych osób do zawodu czy o to by świeżo upieczeni pośrednicy byli naprawdę dobrze przygotowani. Jak zauważył dowcipnie Minister Piotr Styczeń rycerze potrzebują giermków w podtekście rozumiejąc, że z pewnością rynek i działające na nim podmioty nie są zainteresowane nowymi "rycerzami"- pośrednikami, a jedynie uzyskaniem narzędzia prawnego do stworzenia grupy zawodowej stale wspomagającej pracę pośrednika. Nie piszę tej relacji w obronie tych, którzy z różnych powodów przystępowali do egzaminów nie przygotowani bo i tak by nie zdali, piszę to ponieważ znam wiele osób, które włożyły ogromną pracę w przygotowanie się do egzaminu i nie zdały jednym czy dwoma punktami ponieważ połamały pióra na wykraczającym poza ustalone minimum programowe zakresie nowych pytał. Należy założyć, że 60% tych którzy zdają uzyskuje wynik od 70 do 80 punktów na teście - wystarczy więc prosty zabieg w postaci dodania do podstawowego materiału 10-ciu szczególnie trudnych pytał i 20-30 stu o mniejszym stopniu trudności by mieć pewność, że osoby, które mieściłyby się w wyżej wskazanym przedziale punktowym odpadną. To nie gra fair i dobrze by było gdyby inicjatorzy tych działał w Ministerstwie jeszcze raz przemyśleli tę kwestię. Egzamin ten nie powinien być grą w to kto kogo przechytrzy, a weryfikację? wiedzy z zadanego zakresu. Nikomu od 2003 roku do października 2006 roku nie przeszkadzało, że na testach 70-80% pytał stanowią te opublikowane oficjalnie przez Ministerstwo. I nagle zaczęto "ręcznie" grzebać w tym mechanizmie - zwiększając poziom trudności, w dodatku bez odkrywania kart. Mamy więc korzystając z wcześniej przedstawionej alegorycznej scenki taką sytuację, że bramkarz został przy okazji strzelania zwycięskich goli właśnie zmasakrowany, a karty ... są nadal zakryte. Ciekawe jaki będzie wynik następnego meczu. PG

Jak widać niewiele list i niewiele nazwisk na tych listach

Egzamin 14.12.2006 - Pośrednik odnotowuje kolejny sukces

Największa w historii egzaminów grupa zdająca na jednej sali - 561 (zgodnie z komunikatem w trakcie egzaminu 712 osób złożyło dokumentację do egzaminu w tym terminie). Brawa dla Departamentu Regulacji Rynku Nieruchomości i Komisji Egzaminacyjnej za świetne przygotowanie egzaminu testowego i organizację ogłoszenia wyników bez tłoku, petycji i zbędnego stresu oraz wizytację egzaminów przez Sekretarza Stanu w Ministerstwie Budownictwa Pana Piotra Stycznia. Brawa dla użytkowników Pośrednika. Powtórzyliśmy sukces z września br. Prawie wszyscy użytkownicy, którzy zadeklarowali termin egzaminu na 14.12.2006 zdali. Zapewne z napływem kolejnych informacji statystyka nieco spadnie, ale póki co uzyskaliśmy nieoczekiwaną blisko 95% zdawalność. Dodatkowo po ogłoszeniu wyników ujawniło się kilka osób, które uczyły się wspólnie z głównymi użytkownikami programu i zdały egzamin. Przyznać można, że przy ogólnej zdawalności wynoszącej zgodnie z najnowszymi danymi 34,9% robi to wrażenie. Należy tu odnotować, że w świetle tych danych istnieje nadzieja na trwałe przełamanie trendu spadkowego zdawalności trwającego od 2005r., a przy takiej zdawalności osób uczących się dzięki pomocy naszego programu liczymy, że będziemy mieli w tym swój skromny udział.











Gratualacje dla Wioli Mikulskiej z Warszawy, jej mamy i córeczki, oczywiście ustny zdany na śpiewająco. Wiola niebawem dołączy do grona konsultantów Pośrednika






Gratualacje dla Kariny, dołączła właśnie do galerii pośredników "Pośrednika"






Gratulacje dla Pani pośrednik z Poznania Izy Klabińskiej






Gratulacje dla naszej kolejnej pośredniczki Joanny Kaczmarek z Podkowy Leśnej i życzenia powodzenia w prowadzeniu własnej firmy






Gratulacje dla Adrianny Bartoszewskiej ze Swarzędza






Gratulacje dla Agaty Pniewskiej naszej nowej pośredniczki konsultantki i wszystkich z pozostałej kilkunastoosobowej grudniowej grupy Pośrednika, którzy zdali egzamin pisemny

Egzamin 30.11.2006 - ciąg dalszy kontynuacji trendu spadkowego zdawalności

Niestety na 555 osób egzamin pisemny zdało 179, zdawalność na poziomie 32,25% na pewno nie zachwyca.

W trakcie długiego oczekiwania na wyniki doszło do ogłoszenia treści listu protestacyjnego w sprawie przekraczania przez Ministerstwo w testach egzaminacyjnych minimum programowego. Inicjatorzy protestu żądają unieważnienia wyników bieżącego egzaminu i uwzględniania przy formułowaniu kolejnych testów egzaminacyjnych zakresu merytorycznego wyznaczonego przez minimum programowe. Z oceny zespołu Pośrednika wynika, że Ministerstwo coraz bardziej odchodzi od ogłoszonych kilka lat temu 1850 pytań, zastępując w coraz większym stopniu te pytania pytaniami nowymi. Z jednej strony należy przyznać że jest to uzasadnione merytorycznie posunięcie, z drugiej zaś nowe pytania są powszechnie uznawane za trudniejsze i wykraczające poza minimum programowe. Ogłoszenie przez Ministerstwo kolejnych 2000 pytań byłoby z pewnością z ulgą przyjęte przez środowisko. Problem jednak tkwi w tym czy chodzi o to by dać możliwość zdającym dobrze przygotować się do egzaminu czy o to by jak najmniej osób dopuścić do zawodu?

Cała ta zawierucha jak widać w niewielkim stopniu dotyczyła użytkowników Pośrednika. Osiągnęliśmy zdawalność ponad sto procent wyższą niż pozostali zdający - dlatego nasze dziewczyny są zadowolone.

Egzamin 9.11.2006 - kontynuacja trendu spadkowego zdawalności

Najświeższe wieści z 9.11.2006r. spod ściany płaczu pod Ministerstwem Budownictwa: był płacz i zgrzytanie zębów oraz wiele radości. Płacz bo na ok. 500 zdających (liczba niepewna) wywieszono listy zawierające jedynie 142 nazwiska szczęśliwców. Zgrzytanie bo po dwugodzinnym opóźnieniu w ogłoszeniu wyników zostały w jednym oknie wywieszone wszystkie listy więc przez godzinę nie można było dopchać się do informacji o swoim wyniku, nie pomogły interwencje zdających by wywieszono drugi komplet list w innym oknie, ani głośne odczytywanie list bo i tak każdy chciał zobaczyć na własne oczy informację o swoim sukcesie lub porażce. Nie pomogły również wezwania by miast napierać na szybę ze wszystkich stron wprowadzić ruch kołowy prawostronny - pozostał więc tylko zgrzyt. A skąd radość ... bo znaleźć się na tak przetrzebionej liście, często po godzinnym staniu w kolejce to wielki sukces. My też mamy swój mały sukces, ale o tym więcej niedługo w opiniach o programie.

Egzamin z dnia 5.10.2006r. - zaczyna dziać się coś niedobrego

W dniu 5.10.2006r. odbyły się egzaminy pisemne. Egzamin zdawało ok. 300 osób. Egzamin zdały 152 osoby. Tak słabe wyniki egzaminów mogą świadczyć zarówno o nie najlepszym przygotowaniu zdających jak i stopniu skomplikowania nowych pytał. Na ustnym zdawalność podobna - szacujemy, że zdało ok 50%. Bywały jednak komisje gdzie na kilkanaście osób zdawała ledwie jedna trzecia. Ogólnie rzecz ujmując - pogrom.

Migawki z egzaminu pisemnego z dnia 7.09.2006r. w którym wzięła udział pierwsza grupa naszych beta testerów

Sprawdzam czy jestem na liście, egzamin pisemny na 600 osób zdała zaledwie połowa. Ale właśnie taka jest zdawalność. Moja opinia o "Pośredniku" jest dostępna na poddstronie opinie użytkowników. Józef Bieńkowski

Parę dni pracy z "Pośrednikiem" wystarczyło do zaliczenia pisemnego. Irmina






Jestem na liście i właśnie zaczynam planować własny biznes. Ewa

Życzymy wszystkim takiego zadowolenia po ogłoszeniu wyników egzaminu pisemnego